Geneza święta śmigus-dyngus

Ścienny uchwyt do telewizora i ekranu led, lcd http://nawigujzorange.pl/2016/11/21/funkcje-nawigacji-orange-o-ktorych-mogles-nie-wiedziec/

Wszyscy w Polsce znamy obyczaj śmigusa-dyngusa. Jest to jedna z tych tradycji, którą jedni kochają, a inni szczerze nienawidzą. Chlapanie wodą w Poniedziałek Wielkanocny trwa już wiele lat. Ta dość zabawna tradycja na trwałe zakorzeniła się w naszej kulturze, więc nie każdy zadał sobie trud, aby poznać jej genezę.

Jaka jest zatem geneza tej tradycji? Można tego nie wiedzieć, ale śmigus-dyngus jest obrzędem czysto słowiańskim. W dzisiejszych czasach jest to szczególnie interesujące, ponieważ większość obyczajów i tradycji przychodzi do nas ze świata zachodniego (jak chociażby bożonarodzeniowa choinka, wywodząca się z wierzeń germańskich). Uważa się, że śmigusa-dyngusa można prześledzić do czasów dawnych Słowian, którzy świętowali kończącą się zimę i nadchodzącą wiosnę. Na początku jednak śmigus i dyngus były całkowicie różnymi rodzajami świętowania.

Zwyczaj śmigusa (tak jak jego obecny odpowiednik) polegał na oblewaniu się wodą, ale również biciu witkami wierzby. Dyngusowanie z kolei polegało na śpiewaniu piosenek, co miało uchronić bitego/oblewanego człowieka przed dalszym laniem. Samo dyngusowanie było zakorzenione dość głęboko w praktykach Słowian, którzy często podróżowali w różne miejsca i odwiedzali znajomych, bądź śpiewali nieznajomym. Dodatkowo, oblewanie wodą miało być zbawienne w skutkach, jeśli chodzi o płodność człowieka, stąd też także stary słowiański zwyczaj oblewania panny młodej.

Święto aktualnie sprowadzone zostało tylko i wyłącznie do samego oblewania wodą i zatraciło swoje pierwotne znaczenie. Interesujące jest również to, że mimo wszystko ten zwyczaj przetrwał zwłaszcza u młodzieży. Jest jednak całkiem możliwe to, że młodzi ludzie wykorzystują to, jako pretekst, aby bez żadnych obaw i reperkusji móc psocić tego dnia. Niektórzy doprowadzają to do ekstremum, stąd dość niepochlebne zdanie na temat obrzędu u wielu ludzi.

Niemniej jednak, nie ma absolutnie nic złego, aby lekko skropić wodą swoich najbliższych, zwłaszcza, jeśli świętujemy całą rodziną jedno z najważniejszych świąt wiary Chrześcijańskiej.